To to to z tej ekstra reklamy!

1. My, przyjaciółki nie widzimy prawdy, tak naprawdę jesteśmy mocno zjebane. Jedna drugiej jednak nic nie powie i razem się poużalamy nad tymi okropnymi, złymi, głupimi innymi! LOL li i jedynie.

2. Nie chce mnie się narzucać. Już.

Late discoveries + May is coming to an end – may it be??

Well, Jack, so much truth!

Oh oh oh oh. I’ve got nothing more to say. Can’t wait to prepare my luggage. The suitcase is getting sick.

Right now I hate studying and everything related to.

So Sweden

Finally I know where I’m going to spend next year.

So, Sweden.

Excited.

But still willing to watch you dancing. Ehm. Suppose such is life!

Oh, no! May- u r gonna end soon!

May’s wishes.

I’m so sorry. I woke up with the strong wish of seeing you dancing.

 

Jak pomaga się ludziom (tłumaczenie tekstu poprzedniego z hiszpańskiego!)

Czuję, że spoczywa na mnie obowiązek dobroduszności, która opętała mnie kilka lat temu. Kłamię ludziom. Ech tam, pomagam im!

Wierzą we wszystko, wystarczy dołączyć do słów takie długie, tajemnicze, powłóczyste spojrzenie i wolno cedząc słowa zapewniać ich:

- Posiadam pewne moce…

- Naprawdę? – zniżają głos i patrzą na mnie z czymś pomiędzy szacunkiem a nie-za-bardzo-chce-mi-się-w-to-wierzyć.

Na przykład wczoraj w tramwaju numer 16. Znajomy ma autentycznie zafrasowane czoło, wygląda na od mocno zdepresjowanego (tak, to moje własne słowo, drodzy onomastycydo nad wyraz rozczarowanego krokami, którymi podąża jego życie. Przybliża się:

- Ostatnio nie mogę spać. Jestem wykończony. Czy ja niedługo umrę? – jest naprawdę na skraju.

-Ach, gdzież tam! Ty będziesz żył baaaardzo długo!

-Myślisz? – wyraźnie mu się polepsza – Skąd to niby wiesz?

-Posiadam moce…

 

Chłopak wychodzi z tramwaju z podniesioną głową, szczęśliwy, teraz wszystko jest możliwe, a wszystkie drzwi otwarte (na oścież). Ja się uśmiecham.

 

Bernadeta Szwarc (You must be kidding me)

Como se ayuda a la gente

“Yo es que me siento con el deber de cumplir con la generosidad que me había poseido hace años. Le miento a la gente. Vamos, la ayudo.

 Se lo creen todo, basta acompañar las palabras con una mirada fija, tensa y separando las mismas palabras asegurarlos :

-Yo es que tengo poderes…-

 -De verdad? – Bajan la voz y me miran con algo entre respeto y no-me-lo-puedo-creer.

Por ejemplo, eso en el tranvía número 16. El colega que tiene un aspecto desde el deprimido hasta el más decepcionado por los pasos de la vida. Se acerca:

-Últimamente no duermo. Me siento fatal. ¿Será poruqe me voy a morir pronto? – El chico parece desesperado.

-іQue va! іSi tu vas a vivir muchos años!

- ¿Crees? – Se anima el pobre. – ¿Cómo lo sabes?

- Tengo poderes…

 

El chico sale del tranvía con la cabeza hacia arriba, feliz, ahora todo es posible y todas las puertas abiertas. Yo sonrío. “

Bernadeta Szwarc (You must be kidding me)

I’m happy when I

I’m happy when I hear people like my methods of teaching spanish. (Yes yes I know, maybe they want to be just nice, screw it! I’m happy). !!!